mam nadzieje ze nie ma juz takiego tematu, szukalam i szukalam i nie moglam znalezc, wiec zakladam. wstydzcie sie panowie, ze sami tego nie zrobiliscie :D czy moze lubicie jezdzic i takie tam :wink:
Mój stosunek do motoryzacji jest dosyć skomplikowany.Bo -z jednej strony chciałabym mieć jakieś zgrabne autko,a z drugiej nie mam prawda jazdy i mieć go przynajmniej na razie nie będę,boję się prowadzić samochód,boję się że spowoduje wypadek i kogoś zabiję.Może to śmieszne,w końcu tylu ludzi ma prawka,ma samochody i jakoś jeżdżą.No nic.
Mój ewentulny samochód musiałby mieć duszę,ponieważ lubię rzeczy z duszą.Podobają mi się garbusy [kultowe garbusy a nie te całe hybrydalne beatle! ],wymalowałabym go jakoś na przykład w kwiatki albo w grochy.
Szaleję na punkcie warszawy.Mimo,że to taka wielka krowa,jest po prostu piękna,a tylna kanapa [bo siedzeniem już trudno to nazwać] jest taka...hym...funkcjonalna :lol:
Mam też słabość do trabantów.To chyba przez sentyment do NRD-owskiej kontrkultury i uwielbienie dla berlińskiego Kreuzberga.Trabant to już musiałby być wymalowany stuprocentowo.Nie ma innej opcji.
Może jeszcze jakieś autko mejd in juesej z epoki Jamesa Deana,ale to już raczej z cyklu "Pomarzyć dobra rzecz" :wink:
CoÅ› jeszcze? Tak,skutery.Ale tylko te stare modele vespy czy lambretty.
Huh... dluuuuugo by pisac... na pierwszym miejscu motory. Choppery (marzenie - Suzuki Intruder... ehhh... ), stare ruski (K 750, Ize pieszczotliwie zwane zjezami... ), w ogole starocie wszelkie (nawiasem, wiecie ze pierwszy motor byl drewniany? :wink: ). Za Sokola moglabym przez rok pracowac w kamieniolomach... ehhh... Jestem w trakcie walki o prawo jazdy kategorii A, uparlam sie strasznie no bo ilez w koncu mozna jezdzic po lasach??? A motor to przeciez wolnosc...
Na punkcie samochodow nie mam juz takiego fiola... kiedys tez marzylam o garbusie, ale obecnie gust mi sie troche zmienil i laskawym okiem zerkam przede wszystkim na cabrio i wszelkie sportowe habety. Moze przed emerytura sobie zdaze sprawic...
masz slabosc do starych samochodow.
ja jakos nie mam obiekcji przed jezdzeniem i chetnie bym zrobila prawko, ale nie moge. lubie sobie jezdzic i kiedys o malo co mnie policja nie zlapala jak jezdzilam po ulicy w miescie bez prawka :D)
Jasna napisał:
*wznosi oczy ku niebu i wzdyyyyyyyycha* ... oj daj Ci Boziu ... i mnie tez ... :lol: widzę, ze masz podobny gust, jesli chodzi o te sprzęty :lol:
*skwapliwie potakuje* ... ja mam na tym tle, ze to tak nieelegancko ujme, zryte... to jest ZX9R? Obrazek ciut maly :) ... problem mialabym z nim jeno taki, ze siedzenie jest na wysokosci jakichs 80 cm, a mnie natura wzrostu troche malo dala... a mase swoja to ma... zostaja mi chopperki...
Oj, trzy numerki w tyl... :oops: (rety, dziwnie to chyba brzmi ... eee ... a co tam ... :wink: ) ... a ja za cabrio ... chociaz takie zielone wojskowe cholerstwo prosto z poligonu tez byloby niczego sobie ...
Jasna napisał: Oj, trzy numerki w tyl... :lol: ja jednak obstawiam z uporem maniaczki Lincolna lub Hondę..jeden z tych samochodów jest mi przeznaczony :lol: